1 sound
Kiedyś w książce “Notatki z terenu” Marcina Dymitera przeczytałem o dźwięku spadającego owocu w sadzie. Od tego momentu pragnąłem, aby samemu uwiecznić taki dźwięk.
Wydawało mi się, że nagranie tak krótkiego momentu, chwili tak poetyckiej, melancholijnej, słowem potencjalnie pełnej znaczeń, wymaga wielkiego talentu, cierpliwości i pracy.
Okazało się, że taka chwila w Sejnach spotkała mnie nie raz i nie dwa razy, lecz więcej. Być może dlatego, że sporo tu drzew owocowych, o której mało kto dba. Wędrując uliczkami miasteczka nie raz mijałem samosiejkowe mirabelle, śliwy, grusze, jabłonie, przelewające się przez siatkę ogrodzeniową winogrona. Żyzna to ziemia, skoro pozwala na takie marnotrawstwo. Nie raz wracałem ze spacerów mając w torbie na rekorder masę mirabellek, a doraźnie gasiłem pragnienie kwaśnymi jabłkami.
W sadzie na ulicy Młynarskiej, w miejscu gdzie kończy się miasteczko, a zaczyna teren rolny znalazłem stary sad. Drzewa owocowe były połamane i powyginane od niezbieranego przez lata owocu. Gdzieś z tyłu płakał pies. Dookoła latały osy, przygrywały ptaki i koniki polne. Z drzew spadały owoce. Jeśli się wsłuchacie, usłyszycie te chwile. Pewnie zastanowi Was dźwięk skrobania - to jakiś gryzoń niedaleko przed mikrofonem, nie przejmujący się moją obecnością chrupał jabłko.
W pewnym momencie słychać kurant i dzwon. Trzeba się tylko uchem przebić przez wiatr, szum samolotów i samochodów.
Love what we do? ➔ become our Open Collective backer
Privacy & cookie policy / Terms and conditions
© ECHOES. All rights reserved / ECHOES.XYZ Limited is a company registered in England and Wales, Registered office at Merston Common Cottage, Merston, Chichester, West Sussex, PO20 1BE
v2.5.15 © ECHOES. All rights reserved.